Zmalowane, wybiegane, skręcone – Kompania Wolontariuszy pomogła w regionach

6 czerwca 2016

Dotyczy firmy: Kompania Piwowarska,

Ponad 600 wolontariuszy Kompanii Piwowarskiej włączyło się do pomocy podczas spotkań sił sprzedaży, które zorganizowano na Warmii, Pomorzu Zachodnim i Podkarpaciu. Były to największe jak dotąd jednorazowe akcje wolontariackie KP, a co najważniejsze – dokładnie odpowiadające lokalnym potrzebom.

https://www.youtube.com/watch?v=HyO3dRd5Ljs

Regionalne spotkania działu sprzedaży to dla pracowników Kompanii Piwowarskiej okazja nie tylko do tego, by omówić plany i przygotować się na nadchodzący sezon, ale także pozostawić pozytywny ślad w miejscach, w których się odbywają. Nie inaczej było w kwietniu br. w Sile koło Olsztyna, Kołobrzegu i Krynicy-Zdroju, dokąd zjechali się przedstawiciele sił sprzedaży odpowiednio z Regionu Północ, Zachód i Południe. Łącznie w realizacji projektów wzięło udział ponad 600 osób – najwięcej w historii wolontariatu pracowniczego w firmie, który liczy sobie już ponad 16 lat.

W miastach, gdzie znajdują się nasze browary, stosunkowo łatwo zdefiniować potrzeby lokalnej społeczności, ponieważ jesteśmy z nimi silnie związani, a wolontariusze działają tam od lat – tłumaczy Agata Robińska, koordynator ds. zrównoważonego rozwoju w Kompanii Piwowarskiej. – W regionach, gdzie nasze struktury nie są aż tak rozbudowane, sprawa jest nieco trudniejsza, dlatego wszystkie trzy spotkania zostały poprzedzone konsultacjami z lokalnymi władzami. Chcieliśmy zaangażować się w coś, co będzie naprawdę ważne i potrzebne dla przedstawicieli mieszkańców, a przy tym będzie wymagało licznych rąk do pracy.

2,5 tysiąca rąk i nóg w akcji

Ekipa sprzedaży Regionu Północ wsparła gminę Stawiguda niedaleko Olsztyna. Jej mieszkańcy zgłosili zapotrzebowanie na ławki parkowe, toteż Kompania Wolontariuszy osobiście zakupiła, skręciła i pomalowała ich ponad 20. Pracownicy KP dodatkowo ozdobili ławki za pomocą szablonów z ekohasłami (np. „Nie śmieć mi tu”, „Lubię porządek”, „Jestem eko”, „Prowadź się Eko”, „Nie kop mnie!”) oraz elementami z logotypu Kompanii Wolontariuszy, jak również własnymi fantazyjnymi motywami.

Byliśmy pod wrażeniem świetnej organizacji, pracy zespołowej oraz uzyskanych efektów. Zależy nam, żeby ławki od KP służyły tym mieszkańcom, którzy ich najbardziej potrzebują, dlatego planujemy konkurs wśród wszystkich sołectw na terenie gminy Stawiguda – mówiła po zakończeniu akcji wójt gminy Irena Derdoń.

Region Zachód, który w wyniku ostatnich zmian w KP zyskał dostęp do morza, złapał wiatr w żagle w zakresie wolontariatu. W porozumieniu z Urzędem Miasta Kołobrzeg ustalono, że najbardziej pożądane byłoby wsparcie dla nowo powstającego Hospicjum Victoria, które działa na rzecz osób zmagających się z chorobami nowotworowymi. Pracownicy Kompanii Piwowarskiej własnoręcznie skręcili i udekorowali meble do pomieszczeń biurowych oraz wspólnie namalowali obraz, który zawisł następnie na jednej ze ścian ośrodka. W akcji wzięły udział przedstawicielki placówki – wiceprezes Anna Glińska oraz wolontariuszka z hospicjum Katarzyna Mazur, wolontariuszy odwiedzili także zastępca prezydenta ds. gospodarczych Jerzy Wolski oraz rzecznik prasowy Michał Kujaczyński.

Z kolei Region Południe zaangażował się w pomoc Krynickiej Orkiestrze Zdrojowej w Krynicy-Zdroju. Wolontariusze, mimo że nie grali na instrumentach, koncertowo wywiązali się ze swojego zadania. Dzięki ich udziałowi w biegu charytatywnym zebrano aż 10 tysięcy złotych na rzecz tej najstarszej w Polsce orkiestry. Z tych funduszy zostało zakupione elektryczne pianino i sfinansowany koncert. Burmistrz Krynicy Dariusz Reśko osobiście podziękował pracownikom KP za wysiłek i chęć pomocy. 

Warto wspomnieć, że także wolontariusze z Kołobrzegu „wybiegali” i „wyjeździli” wsparcie dla potrzebujących. Mimo bardzo wietrznej pogody uczestniczyli w biegach i rajdach rowerowych w ramach programu „Postaw na ruch”, a każdy zaliczony kilometr wsparł cel charytatywny –  tandemowe kluby rowerowe dla niewidomych i niedowidzących w Poznaniu, Tychach i Białymstoku.

Wolontariat to skuteczna forma pomocy innym, ale też sprawdzony sposób na integrację zespołów, a często też dobrą zabawę. Nic dziwnego, że prace podczas wszystkich trzech akcji przebiegały bardzo szybko i sprawnie – mówi Agata Robińska. – Widok tylu osób, które łączą swoje siły, by pomóc innym, naprawdę uskrzydla i daje ogromy zastrzyk entuzjazmu