Przeciwdziałanie marnowaniu żywności to wspólna odpowiedzialność

Przeciwdziałanie marnowaniu żywności to wspólna odpowiedzialność

Artykuł Marka Borowskiego, prezesa Federacji Polskich Banków Żywności, pochodzi z publikacji „17 wyzwań dla Polski – 17 odpowiedzi. Co firmy w Polsce mogą zrobić dla realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju?”, wydanej przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu w październiku 2018 roku.

Pobierz publikację >>

***

Efektywna i długoterminowa zmiana w kierunku zrównoważonego rozwoju wymaga współpracy pomiędzy biznesem oraz wszystkimi innymi uczestnikami życia gospodarczego i społecznego. Z tego też powodu do jego realizacji niezbędne jest wspólne podejmowanie decyzji i działań. Dążenie, by do 2030 roku zmniejszyć o połowę globalną ilość marnowanej żywności per capita, wymaga wspólnych decyzji i działań oraz wspólnej odpowiedzialności całego łańcucha zaopatrzenia w żywność, czyli produkcji, dystrybucji, sprzedaży oraz konsumentów.

Kto marnuje?

Na świecie marnuje się rocznie 1,3 mld ton żywności (wg raportu FAO z 2013 roku), z czego 88 milionów ton w samej Unii Europejskiej, czyli średnio 173 kg na osobę. Jedzenie marnuje się na każdym etapie produkcji i dystrybucji: w gospodarstwach rolnych, w przetwórniach, w sklepach i domach. Najwięcej odpadów produkują konsumenci (53%) oraz przetwórcy (19%).

Ten problem dotyczy też Polski. W naszym kraju marnuje się rocznie 9 mln ton jedzenia. Według jedynych dostępnych danych z 2006 roku (Eurostat) konsumenci w naszym kraju wyrzucają około 2 mln ton jedzenia. Pierwsze niechlubne miejsce na skali marnowania żywności w Polsce dotychczas przypisywane było producentom.
Jednak dane te pochodzą z badań sprzed 12 lat i dużo się w tym obszarze zmieniło. Przemysł bardzo rozwinął się technologicznie i poczyniono w nim szereg inwestycji, m.in. uszczelniono łańcuchy produkcyjne. Jednak dążenie do zachodniego standardu konsumpcji wpływa na konsumentów. Oni, w ocenie Banków Żywności, marnują dużo więcej żywności niż jeszcze kilka lat temu. Niestety, wciąż brakuje stałego monitoringu strat i marnotrawstwa żywności w Polsce, a mógłby przyczynić się on do aktualizacji danych na temat skali marnotrawstwa na poszczególnych etapach łańcucha żywności. Zmienić tę sytuację ma projekt PROM, w ramach którego zostaną m.in. przeprowadzone
w Polsce nowe badania pokazujące stan faktyczny zjawiska marnowania żywności. Uzyskamy dzięki temu aktualne dane dotyczące nie tylko skali marnowanej żywności, ale również konkretne informacje jakie straty generują poszczególne etapy łańcucha żywności: rolnictwo, produkcja, gastronomia, handel i konsumpcja. Federacja
Polskich Banków Żywności jest liderem w tym projekcie, a partnerami są Instytut Ochrony Środowiska – PIB (jednostka naukowa), Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (jednostka naukowa), Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolniczego oraz Polskie Towarzystwo Technologów Żywności. . Trend wzrostu marnowania żywności przez konsumentów zdają się potwierdzać coroczne badania Banków Żywności. Według ostatniego raportu z października 2017 roku 35% społeczeństwa przyznaje się do wyrzucania jedzenia.

Problem ekologiczny, etyczny i ekonomiczny

Marnotrawstwo żywności niszczy cenne zasoby używane do produkcji żywności (jak woda, energia, praca, pieniądze) i wytwarza dodatkowe CO2 w gnijących składowiskach odpadów, co przyczynia się w znacznej mierze do zmian klimatycznych. Jedna tona marnowanej żywności to ponad 4 tony CO2. Bardzo ważnym surowcem używanym do produkcji rolnej jest woda. Według badań, aby wytworzyć 1 kg wołowiny, musimy zużyć jej od 10 do 30 tys. litrów. Zwykła kanapka z serem generuje zużycie 90 litrów. Mając na uwadze ogólny problem z zasobami wody, warto zwracać uwagę na marnowanie tego surowca. Według Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) gdyby marnotrawstwo żywności było krajem, to byłby on trzecim największym producentem CO2, po USA i Chinach.

Łańcuch produkcji i dystrybucji żywności oraz napojów w UE generuje 17% emisji gazów cieplarnianych, a także 28% zużycia surowców. Tym samym struktury łańcucha żywnościowego globalnie oddziaływują na środowisko naturalne. W szczególności dotyczy to produkcji białek zwierzęcych. Łańcuch uprawy i produkcji żywności jest też głównym odbiorcą wody wysokiej jakości.

Jedzeniem, które marnują konsumenci w samej Polsce, można by było wyżywić 2 mln ludzi. Obecnie, według danych GUS, liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie, czyli m.in. niedożywionych, szacowana jest na 1,6 mln. Jeśli przeliczyć, ile nas kosztuje marnowanie jedzenia w ciągu miesiąca, wyjdzie ok 40 zł. na osobę. W czteroosobowej rodzinie można zaoszczędzić w ten sposób ok. 2000 zł. rocznie.

Jeżeli ktoś marnuje żywność, to jej zasób ubożeje i nie dotrze do osób, które jej potrzebują. Przekłada się to na wzrost cen produktów w skali rynkowej. Oznacza to, że jedzenie będzie trudniej dostępne dla tych, dla których liczy się każda złotówka czy grosz.

Gdzie możemy ograniczyć marnowanie żywności?

Produkcja rolna

Pierwszym etapem zapobiegania powstawania odpadów jest ograniczenie potencjalnych strat. Już podczas produkcji rolnej i zbiorów część produktów pozostaje niezebrana ze względu na niespełnienie wymogów handlowych lub jakościowych. Nie bez znaczenia są tu uregulowania prawne lub praktyki handlowe dotyczące jakości, wielkości i koloru produktów. Oficjalnie nie wyznacza się już akceptowalnej krzywizny ogórka, jednak wymagania dotyczące transportu oraz oczekiwania i przyzwyczajenia konsumentów powodują, że zbyt zakrzywione ogórki oraz wiele innych warzyw i owoców, odbiegających od przyjętych zwyczajowo norm, nie trafia ostatecznie do handlu. Z tego też względu istotna jest praca nad świadomością konsumentów w zakresie ekologicznych skutków marnowania żywności będących wynikiem naszych wyborów zakupowych. Istotne są też straty w następstwie rozwoju technologii maszyn, które – z racji swojego zaprogramowania czy budowy – odrzucają produkty niewymiarowe, odbiegające kształtem od standardów.

Produkcja przemysłowa

Na etapie przemysłowej produkcji żywności pierwszy element efektywnego ograniczenia strat to zbadanie skali zjawiska oraz stworzenie systemu zarządzania ilością odpadów w przedsiębiorstwie. Istotnym elementem jest tutaj rzetelna weryfikacja strat i ustalenie norm zakładowych na akceptowalne minimalne ilości strat. Pomimo wprowadzenia przez przedsiębiorców polityki „zero tolerancji dla strat i marnowania” zdaje się, że w procesie
przetwarzania i dystrybucji żywności nie da się całkowicie wyeliminować strat. Istotny jest więc sposób, w jaki przedsiębiorcy będą postępować z produktami, które nie zostały skierowane do handlu.

Równie ważnym elementem w zapobieganiu strat jest optymalizacja produkcji, magazynowania i transportu. Optymalizacje produkcji można rozwijać w partnerstwie z przedstawicielami handlu, którzy oficjalnie deklarują przyjęcie polityki zrównoważonego łańcucha dystrybucji. W ramach takiej współpracy razem planuje się wielkość oczekiwanego zatowarowania danym produktem. W Polsce odpowiedzialność za sprzedaż zamówionej ilości
produktów i postępowanie z niesprzedanym produktem ponosi dystrybutor. Obecnie jedyną formą zwrotu produktów z handlu do producenta jest podjęcie procesu reklamacji.

Korzystne wydaje się również skracanie łańcucha dystrybucji produktów poprzez np. rozwój sprzedaży bezpośredniej przez rolników na targach lub zakładanie coraz popularniejszych kooperatyw lub spółdzielni spożywczych. Dzięki takim zabiegom żywność sprzedawana jest bliżej miejsca wytworzenia. Tym samym zmniejsza się zużycie energii potrzebnej do transportu i zapewnienia prawidłowych warunków przechowywania. Nie bez znaczenia są również innowacje w zakresie opakowań do żywności, których celem jest zwiększenie barierowości i wydłużenie terminu przydatności do spożycia produktów nietrwałych, takich jak nabiał czy mięso.

Banki Żywności realizują projekt mający na celu zminimalizowanie skali marnotrawstwa żywności w czasie produkcji oraz dystrybucji żywności. Swoje działania kierują bezpośrednio do jej producentów i sprzedawców. Celem współrealizowanego przez Banki Żywności projektu jest opracowanie i wdrożenie w przedsiębiorstwach procedur ograniczenia strat i marnotrawstwa żywności z wykorzystaniem innowacyjnego systemu MOST (Model
Ograniczania Strat i Marnowania Żywności z Korzyścią dla Społeczeństwa), na przykładzie branży mleczarskiej. Założenie projektu MOST to wprowadzenie nowatorskiego podejścia do budowania społecznej odpowiedzialności wśród wszystkich uczestników łańcucha żywnościowego oraz zwiększenie społecznej świadomości w Polsce w zakresie strat żywności. Efektem tej procedury ma być uratowana żywność, która będzie zagospodarowana na potrzeby społeczne, a nie zutylizowana.

Dystrybucja

Na etapie dystrybucji hurtowej i detalicznej na marnowanie żywności duży wpływ ma nieefektywny łańcuch dystrybucji oraz nieprawidłowe zarządzanie zapasami. Rozwiązaniem powinna być lepsza koordynacja między sprzedawcami, sieciami sprzedaży, hurtownikami i producentami oraz zachęcanie do większej dokładności w przewidywaniu popytu. Kolejnymi czynnikami są np. strategie marketingowe, promocje ofertowe (np. „kup dwie w cenie jednej”), które często przenoszą odpowiedzialność za marnowanie na konsumentów, zachęcając ich do zakupu większej ilości produktu niż jest im potrzebna. Jednocześnie stosowanie obniżek cen produktów z bliskim terminem przydatności do spożycia może wpłynąć na zmniejszenie ilości utylizowanych przez dystrybutorów produktów.

Kolejnym problemem jest ostra selekcja i przyjmowanie od producentów do sprzedaży w sieciach handlowych tylko idealnych składników. Przez często absurdalne normy związane z wyglądem czy miarą towaru dostawcy niejednokrotnie nie opłaca się nawet zbierać części uprawy. Normy wewnętrzne powodują, że pewne produkty zostają odrzucone, mimo że nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa zdrowia człowieka. Prawo europejskie
dotyczące jakości owoców i warzyw zostało złagodzone, aby pozwolić na sprzedaż produktów mniej estetycznych, ale ciągle może pojawiać się niechęć do ich kupowania. Ważną kwestią jest bezpieczeństwo żywności podczas transportu i przechowywania. Produkty wrażliwe na temperatury chłodnicze, jak mięso i produkty mleczne, są szczególnie
narażone na zmiany temperatury podczas transportu i przechowywania. Takie jej wahania mogą spowodować przedwczesne psucie się żywności i zagrożenie dla zdrowia ludzkiego. Istotne jest prowadzenie wspólnych z sieciami handlowymi kampanii po to, by edukować nie tylko je same, lecz także konsumenta w temacie transportowania i przechowywania żywności, co może przyczynić się do tego, że dłużej zachowa ona świeżość.

Przedsiębiorcy coraz chętniej jednak uwzględniają w swoich strategiach interesy społeczne. Dzięki temu zyskują w oczach konsumenta. Od 1 października 2013 roku w Polsce można przekazywać żywność na cele charytatywne bez obciążeń podatkowych. Zmiana prawa weszła w życie za sprawą nowelizacji ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Ustawa z dnia 26 lipca 2013 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw). Przedsiębiorcy nadal mają wybór między utylizacją żywności a przekazaniem jej na cele charytatywne. Od tamtego momentu jednak coraz chętniej opowiadają się po stronie odpowiedzialnego zarządzania żywnością i pomocy potrzebującym. Według statystyk Banków Żywności w roku 2016 trafiło do nich trzykrotnie
więcej żywności z dystrybucji oraz dwukrotnie więcej z produkcji niż w roku 2015. To jasno obrazuje, ze warto wprowadzać prawo, które nie obciąża, oraz warto myśleć o ulgach i bonusach dla firm wprowadzających strategię szczelności łańcucha.

Jak wykazały ostatnie wyniki badań, ujęte w Raporcie Banków Żywności dotyczącym niemarnowania żywności z 2017 roku, prawie 84% osób deklaruje, że chętniej robiłyby zakupy w sklepie, wiedząc, że przekazuje on niesprzedaną żywność organizacjom społecznym. W Polsce trwają prace nad ustawą, która ma przeciwdziałać marnowaniu żywności i obligować sklepy do przekazywania żywności na cele charytatywne w jeszcze większym stopniu. Jej sukces będzie zależeć w dużej mierze od tego, na ile wsparte zostaną organizacje pozarządowe, które zajmują się zagospodarowaniem żywności. Musimy zadbać o cały łańcuch jej bezpieczeństwa, tak przed zagospodarowaniem, jak i po odebraniu. Banki Żywności są przygotowane do przechowywania jej masowych ilości. Współpracują one z około
3500 podmiotów, z których znaczna część jednak nie ma przystosowania do przechowywania produktów wrażliwych. Samo zagospodarowanie żywności powoduje dodatkowe koszty związane z jej transportem i przechowywaniem. Z tego względ tak istotne jest zadbanie o cały łańcuch jej bezpieczeństwa, bo to też dbałość o godność ludzi znajdujących się w trudnych sytuacjach – o to, by otrzymywali pełnowartościową żywność.

Marnowanie żywności przez osoby indywidualne

W gospodarstwach domowych najczęściej wyrzucamy wędliny, pieczywo, warzywa, owoce i jogurty. Przyczyną marnowania żywności w polskich domach jest przegapienie terminu przydatności do spożycia, ale również zbyt duże porcje posiłków, zakup złego jakościowo pożywienia, zbyt duże zakupy, a także niesmaczny produkt. Skala problemu mogłaby być mniejsza dzięki kampaniom informacyjnym o rozmiarach, przyczynach i skutkach marnotrawstwa żywności. Powinniśmy lepiej edukować konsumentów i pomóc im w zrozumieniu etykiet „data minimalnej trwałości” i „należy spożyć do”, z naciskiem na fakt, że można jeść produkty po upływie daty minimalnej trwałości. Obecnie przepisy dotyczące przekazywania konsumentom informacji o żywności określają datę „należy spożyć do” jako wskaźnik bezpieczeństwa dla łatwo psujących się produktów. Po tej dacie są one uznawane za niebezpieczne i nie powinny być spożywane, nawet wtedy, gdy ich wygląd pozostał niezmieniony. Data „najlepiej spożyć przed” jest wskaźnikiem jakości. Nie jest prawdopodobne, żeby po tej dacie produkt był szkodliwy, ale jego jakość (smak, tekstura itd.) może być inna.

W 2016 roku na spotkaniu z komisarzem UE ds. zdrowia, Vytenisem Andriukaitisem, Federacja Polskich Banków Żywności poruszyła temat ograniczenia marnowania żywności i braku zrozumienia przez konsumentów terminów definiujących jej przydatność do spożycia. Komisja Europejska ma świadomość tego, jak wiele produktów z terminem minimalnej przydatności jest niesłusznie wyrzucanych, ponieważ oznaczenie to w dużej mierze jest
jedynie sugestią marketingową. Jednym z prowadzonych działań, by to zmienić, są trwające badania, które mają na celu określenie grupy produktów, z której można by usunąć termin minimalnej przydatności do spożycia. W Polsce takimi produktami już są cukier czy ocet, ale mogłoby ich być zdecydowanie więcej. Wówczas, zdaniem komisarza, decydująca byłaby data produkcji i to konsument by sam uznawał, czy ten produkt jest dla niego dobry. To faktycznie istotna kwestia, ponieważ data minimalnej trwałości wprowadza w błąd. Warto kłaść nacisk na zwiększanie
efektywności takich działań, jak edukacja, angażowanie różnych grup społecznych w ten problem czy też rozwój narzędzi i aplikacji pozwalających ograniczać marnowanie jedzenia. Banki Żywności intensyfikują swoje działania i prowadzą wiele projektów edukacyjnych, by zachęcić jak najwięcej osób do zainteresowania problemem, przeciwdziałania mu i pogłębiania wiedzy na ten temat. Jednym z przykładów takich działań są aktywności 16 października, kiedy to na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Żywności, ustanowiony w 1979 r. przez FAO (Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa). Cel stanowi pogłębianie świadomości społecznej na temat globalnych problemów żywnościowych oraz wzmocnienie poczucia solidarności w walce z głodem i ubóstwem, którą można podjąć na lokalnym gruncie.

Pomoc potrzebującym

Ważnym obszarem zapobiegania powstawania odpadów żywnościowych i, tym samym, zmniejszania negatywnego wpływu na środowisko naturalne, jest przekierowanie niehandlowej żywności do dożywiania osób potrzebujących. Przekazanie jedzenia to środek zapobiegający składowaniu go na wysypiskach. Jednak nie każdy rodzaj produktu spożywczego może być przekazany na rzecz osób potrzebujących. Przede wszystkim produkty te muszą być bezpieczne dla zdrowia człowieka, zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Jeśli jednak firma chce skorzystać z przywilejów podatkowych musi przekazać żywność do organizacji posiadających status Organizacji Pożytku Publicznego (OPP). W odbiorze żywności z krótkimi terminami przydatności do spożycia wyspecjalizowane są Banki Żywności.

Federacja Polskich Banków Żywności jest organizacją pożytku publicznego, której misją od ponad 20 lat istnienia, jest przeciwdziałanie marnowaniu żywności i niedożywieniu w Polsce. Zrzeszonych w Federacji 31 Banków Żywności specjalizuje się w pozyskiwaniu, transportowaniu i dystrybucji produktów żywnościowych. Organizacje są w stanie przyjąć i rozdysponować każdy rodzaj żywności, nawet z krótkim terminem przydatności do spożycia, w tym produkty świeże i wymagające warunków chłodniczych, spełniając przy tym wszystkie kryteria bezpieczeństwa. Banki Żywności dzięki codziennym działaniom na masową skalę, pozyskują średnio 80 000 ton jedzenia rocznie (dane z ostatnich 5 lat), które dystrybuują do ponad 1 600 000 najbardziej potrzebujących osób, za pośrednictwem 3500 organizacji pomocowych i instytucji społecznych. Żywność pochodzi m.in. od producentów, rolników, sieci handlowych i ze zbiórek żywności. Duża część produktów jest dystrybuowana w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa 2014-2020 współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej. Organizacja aktywnie działa również na rzecz niemarnowania żywności i zdrowego odżywiania poprzez edukację skierowaną do różnych grup społecznych, w tym kampanii społecznych i warsztatów. Banki Żywności w ciągu ostatniego roku przeprowadziły około 5000 szkoleń i warsztatów.

Tylko wtedy, gdy żywność nie spełnia wymogów przekazania jej do konsumpcji, należy rozważyć takie opcje przetwarzania, które będą miały najmniejszy wpływ na środowisko naturalne, tj. wykorzystanie przez branżę przemysłową jako materiał z odzysku, kompostowanie (wykorzystanie, jako nawóz) lub przetworzenie na energię. Ostatnim elementem zarządzania odpadami żywnościowymi jest ich składowanie na wysypiskach. Następny poziom zapobiegania stratom to przekazanie żywności w celu dokarmiania zwierząt. Również taka żywność musi spełniać odpowiednie standardy i nie stanowić zagrożenia dla ich (a pośrednio – i ludzi) bezpieczeństwa i zdrowia. Utylizacja żywności powinna stanowić znikomy procent w całym obrocie i być realizowana w ostateczności.

Czy możliwe jest ograniczenie marnowanej żywności o połowę do 2030 roku?

Nawet jeżeli cały system współpracy wielu podmiotów będzie sprawny i wszystkie mechanizmy w nim będą dobrze funkcjonować, to – zdaniem Federacji Polskich Banków Żywności – nie jesteśmy w stanie ograniczyć marnowania żywności aż o 50% do roku 2030. Ogromnym sukcesem będzie, jeśli uda się do tego czasu zminimalizować skalę
problemu o 30%. To długofalowy proces wdrażania strategii i zmiany w wielu dodatkowych obszarach, takich jak opakowania czy transport. Dużego nakładu pracy wymaga także budowa świadomości przedsiębiorstw, zwłaszcza małych, w których jest to trudniejsze do zrobienia niż w dużych sieciach handlowych, oraz edukacja konsumentów.

Najłatwiej zmniejszyć straty u producentów i w dystrybucji, najtrudniej – u konsumentów oraz w restauracjach. W Polsce temat ograniczania strat w restauracjach dopiero raczkuje. Prowadzimy z jedną z sieci handlowych akcję „Nie marnuję. Pakuję”, zachęcającą do zabierania ze sobą na wynos resztek niezjedzonych potraw. Niemniej to wciąż obszar z dużym potencjałem zagospodarowania. Dla przykładu w Stanach pakowanie pozostałości dania wpisuje się w stały system aktywności przeciwdziałających marnowaniu. Są na świecie takie restauracje, które za niezjedzony i zostawiony na talerzu posiłek doliczają do rachunku dodatkową kwotę, przeznaczaną na utylizację resztek.

Żywność jest podstawą egzystencji każdego człowieka. Została wyprodukowana na cele konsumpcyjne i tak powinna zostać spożytkowana. Dużo jej marnujemy, nie zastanawiając się nad tym, że jest ktoś, kto też jej potrzebuje. Bez zaspokojenia podstawowych potrzeb nie ma szans na rozwój społeczeństwa. Człowiek niedożywiony, bez zabezpieczonej egzystencji, nie ma szans na zdrowie, na aktywizację, na szukanie pracy czy myślenie o innych
dobrach. Banki Żywności walczą z paradoksem niedożywienia. Pomagają w szybkim i skutecznym zagospodarowaniu żywności i przekazują ją najbardziej potrzebującym, zachowując jej bezpieczeństwo na każdym etapie łańcucha.