Polska gospodarka jest zależna od natury, a my wraz z nią

Klimat przekształca się na naszych oczach. Dowodzą tego anomalie pogodowe, o których coraz częściej mówi się w mediach, a także drobne zmiany, często niezauważane z perspektywy jednego pokolenia. Jednak ich wpływ na ekosystemy na całym globie już przekłada się lub w najbliższym czasie znajdzie przełożenie na nasze życie i gospodarkę.

Zmiany klimatu, w powszechnej opinii, kojarzą się głównie z topniejącymi lodowcami. I choć największy wzrost średnich temperatur dotyczy właśnie obszarów okołobiegunowych[1] to jednak klimat panujący w Europie również się przekształca. Jak pokazują krótkoterminowe, ale bardzo precyzyjne prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, wzrost temperatury na terenie Polski wyniesie w latach 2011-2030 od 0,5 do 0,7°C w porównaniu do okresu 1971-1991. Możemy się także spodziewać, że zjawiska pogodowe staną się znacznie bardziej gwałtowne[2]. Długoterminowe prognozy wskazują na jeszcze dalej idące zmiany temperatury i malejącą wartość średnich rocznych opadów na terenie Polski. Również Raport Europejskiej Agencji Środowiska z 2014 r. przewiduje wyraźny wzrost intensywności i częstotliwości anomalii pogodowych. Czekają nas coraz częstsze powodzie, które będą wywoływane silnymi deszczami w Karpatach i Sudetach[3]. Morze Bałtyckie będzie się w tym czasie coraz bardziej zakwaszać i ocieplać[4]. Wpłynie to na spadek bioróżnorodności akwenu. Powstaną także pustynie tlenowe, czyli obszary przydenne gdzie występuje deficyt tlenu.

Zagrożenie pożarowe uniemożliwi nie tylko leśne wycieczki

Sama produkcja drewna w Polsce przyniosła w 2012 roku przychód w wysokości 7,89 mld złotych, a dochód w wysokości 296 mln złotych[5]. Jest to również podstawa ogromnego przemysłu – produkcji papieru i mebli. Ten pierwszy wygenerował w 2012 roku przychód w wysokości 29,44 mld złotych, z kolei działające w Polsce zakłady meblarskie – 25,89 mld zł[6].

Jak pokazuje wydawany corocznie „Raport o stanie lasów”, już teraz anomalie pogodowe mają wpływ na stan Polskich lasów i są wskazywane jako jedno z głównych źródeł zagrożeń. Wśród najważniejszych z nich wskazuje się spadek ilości opadów w sezonie wegetacyjnym, przy jednoczesnych dużych wahaniach tego wskaźnika w skali roku. Zaobserwować to można było w maju i wrześniu 2013 roku, gdy na niektórych obszarach kraju zanotowano ilości opadów równe jedynie 20% średniej długoletniej. W przypadku maja 2013 roku przełożyło się to na obowiązywanie 3. stopnia zagrożenia pożarowego na 52% powierzchni kraju. Z drugiej strony, w tym samym roku, zdarzyły się miesiące, w których spadło nawet dwa razy więcej wody niż zazwyczaj. Polskie lasy padają również ofiarami coraz silniejszych wiatrów, które wyrządzają najwięcej szkód spośród wszystkich czynników pogodowych[7]. Jak pokazuje wspomniany już raport European Environment Agency, siła wiatru na terenie Polski rośnie od początku prowadzenia badań, czyli od roku 1871. W efekcie wymienionych powyżej zjawisk zagrożony jest główny „produkt polskich lasów”, czyli drewno sosnowe[8]. Udział tego drzewa gwałtownie spadnie, co będzie wynikiem coraz mniej korzystnych warunków klimatycznych i wyparcia go przez bardziej ciepłolubne gatunki liściaste[9]. Nie możemy jednak liczyć na to, że drzewa liściaste będą bujnie rozwijały się na terenach wcześniej zajętych przez gatunki iglaste. Mają one bowiem dużo większe wymagania glebowe niż sosny, wobec czego nie będą radziły sobie tak dobrze na niskiej jakości glebach bielicowych, które stanowią podłoże w większości polskich lasów.

Moskitiera koniecznością

Komar jest dla nas obecnie jedynie dokuczliwym towarzyszem letnich wyjazdów nad jeziora. Działania mające ograniczyć rozmnażanie tych insektów podejmowane są głównie w dużych miastach. W najbliższej przyszłości może się jednak okazać, że niezbędne dla utrzymania zdrowia publicznego staną się masowe akcje odkomarzania. Już w tym momencie pojawiły się w Polsce, na razie jednostkowe, przypadki zakażenia jednym z gatunków tropikalnego nicienia – wśród osób, które nie podróżowały do krajów gdzie tradycyjnie występuje. Jest on przenoszony właśnie przez komary, lecz co bardzo istotne, do tej pory larwy nicieni nie miały szans przekształcić się w ciałach owadów w formy dorosłe. Jednak występujące coraz częściej okresy wysokiej temperatury, porównywalnej do tej w tropikach, stwarzają już taką możliwość[10].

Szybciej niż masowe zakażenia nicieniami, czy też malaria, mogą dotrzeć do nas choroby przenoszone przez Azjatyckiego Komara Tygrysiego. Jest to gatunek inwazyjny odpowiedzialny za roznoszenie szeregu chorób między innymi Gorączki Zachodniego Nilu. Jego zasięg występowania z roku na rok powiększa się. Dzieje się tak głównie dlatego, że za sprawą zmian klimatu, coraz większa część Europy Południowo-Zachodniej posiada warunki umożliwiające temu gatunkowi przeżycie i rozmnażanie[11]. Zagrożenia, jakie niosą zmiany klimatu w tym zakresie, mogą mieć duży wpływ na podniesienie kosztów opieki zdrowotnej. Nie tylko pojawi się potrzeba szkolenia lekarzy w zakresie nowych zagrożeń. Konieczne będą też częstsze opryski i sprowadzenie leków wcześniej potrzebnych w Polsce jedynie w małych ilościach.

Ile polskie rolnictwo straci na zmianach klimatu?

Podobnie jak w przypadku lasów, również na uprawę zbóż mocno wpływa zmieniający się klimat, co może mieć przełożenie na resztę gospodarki. Polskie rolnictwo nie wydaje się znaczącym jej elementem, generując jedynie 3% całego PKB Polski. Jednocześnie jednak zapewnia utrzymanie dla 12,8% mieszkańców kraju zatrudnionych bezpośrednio w rolnictwie[12]. Eksport polskich produktów spożywczych również charakteryzuje się większą dynamiką wzrostu niż inne gałęzie eksportu, osiągając wartość 11,5%, w stosunku do 6,5% dynamiki dla większości gospodarki[13].

Na pierwszy rzut oka wydaje się jednak, że w tym przypadku zmiany powinny być korzystne. Wyższe temperatury oznaczać będą przecież dłuższy okres wegetacji, a większe stężenie CO2 w atmosferze przyśpieszy wzrost roślin. Niestety, również w tym przypadku straty znacznie przekroczą korzyści. Coraz częściej teren Polski będą dotykać susze. Są one bardzo niekorzystne szczególnie późną wiosną, która ma kluczowe znaczenie dla rozwoju zbóż[14], w tym najpopularniejszej w Polsce pszenicy[15]. Z drugiej strony czekają nas coraz częstsze gwałtowne burze i ulewy, a także rosnące ryzyko powodziowe. Zrodzi to potrzebę ubezpieczania coraz bardziej zagrożonych upraw. I choć wygeneruje to dodatkowe szanse rozwoju dla branży ubezpieczeniowej, to jednak dla większości rolników oznaczać będzie po prostu wzrost kosztów działalności. Również brak pokrywy śnieżnej i zwiększona ilość opadów w miesiącach zimowych odbije się na wynikach polskiego rolnictwa. Tradycyjnie bowiem przed zimą prowadzi się głęboką orkę, która przez wiele lat sprawdzała się, pozwalając na lepsze nasiąknięcie gleby wodą pochodzącej z topniejącego śniegu. Gdy jednak zimą zamiast śniegu coraz częściej padać będzie deszcz, dojdzie do erozji i wyjaławiania gleby. Rolnicy będą mieli do wyboru albo zmienić swoje przyzwyczajenia i technologię upraw, albo dodatkowo nawozić, co przełoży się najpewniej na wzmożenie innego znaczącego polskiego problemu – zakwitów wód.

Dowodem jak poważne zmiany i zagrożenia niosą dla rolnictwa zmiany klimatu jest zainteresowanie tym tematem, jakie przejawia rząd USA. W pierwszej kolejności przewiduje się spadek plonów na skutek anomalii pogodowych. Już w ostatnich latach coraz częściej występujące susze, a także liczne powodzenie, okresowo zmniejszały plony w skali kraju nawet o 25%. Zmiany klimatu, zdaniem US Environmental Protection Agency, odciskają swoje piętno również na hodowli. Liczne pastwiska znajdujące się w centralnej części USA zagrożone są suszami, a kolejne fale upałów powodują pomory bydła. Okazało się też, że wzrost ilości CO2 w atmosferze, który wpływa na zwiększenie przyrostu biomasy wykorzystywanej do produkcji pasz, nie poprawi sytuacji hodowców. Pasze stały się bowiem mniej wydaje i zwierzęta muszą zjeść ich więcej by zaspokoić swoje potrzeby[16].

Powyższe przykłady pokazują, że zmiany klimatu wpłyną na polskie rolnictwo. Co więcej jest to tak poważny, że interesują się nim rządy innych krajów. Nie tylko czekają nas liczne anomalie pogodowe, wywołujące na ograniczonym obszarze duże straty (burze, silne wiatry, gradobicia, czy coraz częstsze trąby powietrzne). Dojdzie także do znaczących zmian w wysokości opadów. Wymusi to sprawniejsze gospodarowanie zasobami wodnymi, tak by wykorzystać zwiększoną ilość deszczów w górach do zaspokajania potrzeb obszarów, gdzie ilość opadów spadnie najbardziej. Konieczne będą także zmiany w agrotechnice, a także w dłuższej perspektywie wprowadzenie nowych odmian zbóż. Wzrosną także koszty ubezpieczenia upraw i nawożenia.

Gdzie szukać rozwiązań?

Rolnictwo nie jest jedynie „ofiarą” zmian klimatu, lecz również jednym z jego największych sprawców. Jak pokazują badania przeprowadzone przez CERES sektor produkcji żywności odpowiada za około ¼ całej emisji gazów cieplarnianych, przy czym rolnictwo generuje prawie 90% tej wartości[17]. Dlatego tak istotne jest by zarówno branża drzewna jak i rolnicza podjęły działania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, zahamowania deforestacji i bardziej zrównoważonego działania. Widać, że pojawili się już na tych polach liderzy biznesowi, którzy w skali globalnej starają się ograniczyć swój wpływ na środowisko. Należy zwrócić uwagę na praktyki firm takich jak IKEA i Antalis, które na wielu polach dążą do minimalizowania wpływu na środowisko, poprzez ograniczenie emisji CO2 i zużycia drewna – jednego z podstawowych surowców. Również w branży rolno-spożywczej podejmowane są działania na tym polu, co pokazuje zaangażowanie Unilever w tworzenie zrównoważonego łańcucha dostaw i ograniczenie śladu węglowego produktów firmy

W Polsce temat zmian klimatu w dalszym ciągu nie jest obiektem zainteresowania mediów i polityków. Jedynie klika, mało znanych opinii publicznej dokumentów, porusza tę kwestię. Nawet one nie wykraczają jednak poza krótki horyzont czasowy. Najlepszym przykładem jest „Strategiczny plan adaptacji dla sektorów i obszarów wrażliwych na zmiany klimatu”, który obejmuje jedynie okres do 2020 roku z perspektywą roku 2030. Budzi to zrozumienie, patrząc na to z perspektywy okresu programowania środków unijnych, jednak warto by dokumenty dotyczące zmian klimatu obejmowały okres dłuższy niż najbliższe kilka lat[18].

Przypisy

[1] Wzrost temperatury można prześledzić na mapach przygotowanych przez NASA, dostępnych pod adresem http://earthobservatory.nasa.gov/Features/WorldOfChange/decadaltemp.php

[2] Por. Red. M. Ziemiański, L. Ośródka; Zmiany Klimatu a Monitoring i Prognozowanie Stanu Środowiska Atmosferycznego; Warszawa, 2012.

[3]European Environment Agency; Climate change, impacts and vulnerability in Europe 2012, Kopenhaga, 2012. (http://www.eea.europa.eu/publications/climate-impacts-and-vulnerability-2012/at_download/file)

[4]European Environment Agency; Climate change, impacts and vulnerability in Europe 2012, Kopenhaga, 2012. (http://www.eea.europa.eu/publications/climate-impacts-and-vulnerability-2012/at_download/file)

[5] Główny Urząd Statystyczny; Leśnictwo 2013; Warszawa, 2013 (http://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5510/1/9/5/rl_lesnictwo_2013.pdf)

[6] Główny Urząd Statystyczny; Rocznik Statystyczny Przemysłu; Warszawa 2013. (stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5515/5/7/1/rs_rocznik_przemyslu_2013.pdf)

[7] Centrum Informacyjne Lasów Państwowych, Raport o stanie lasów w Polsce 2012, Warszawa 2013. (http://www.lasy.gov.pl/informacje/publikacje/informacje-statystyczne-i-raporty/raporty/raport-o-stanie-lasow-w-polsce-2012-roku/at_download/file)

[8] Centrum Informacyjne Lasów Państwowych, Raport o stanie lasów w Polsce 2012, Warszawa 2013. (http://www.lasy.gov.pl/informacje/publikacje/informacje-statystyczne-i-raporty/raporty/raport-o-stanie-lasow-w-polsce-2012-roku/at_download/file)

[9]European Environment Agency; Climate change, impacts and vulnerability in Europe 2012, Kopenhaga, 2012. (http://www.eea.europa.eu/publications/climate-impacts-and-vulnerability-2012/at_download/file)

[10] http://wyborcza.pl/1,75476,12305109,Moze_nam_grozic_malaria__Polskie_komary_juz_roznosza.html

[11]European Environment Agency; Climate change, impacts and vulnerability in Europe 2012, Kopenhaga, 2012. (http://www.eea.europa.eu/publications/climate-impacts-and-vulnerability-2012/at_download/file)

[12] Kancelaria Prezydenta RP, Polska Wieś 2012, Warszawa 2013

[13] http://www.minrol.gov.pl/pol/Ministerstwo/Biuro-Prasowe/Informacje-Prasowe/Eksport-produktow-rolno-spozywczych-w-2013-roku

[14] Więcej o czynnikach optymalnych do uprawy pszenicy ozimej http://www.up.poznan.pl/pta/pdf/2013/FA%2030%281%29%202013%20Pisarek%201.pdf

[15] http://www.arr.gov.pl/data/00321/rynek_zboz_2013_pl.pdf

[16] Więcej na http://www.epa.gov/climatechange/impacts-adaptation/agriculture.html

[17] http://www.ceres.org/roadmap-assessment/roadmap-in-action/explore-by-topic/performance-supply-chain/digging-into-sustainable-agriculture

[18] Ministerstwo Środowiska, Strategiczny plan adaptacji dla sektorów i obszarów wrażliwych na zmiany klimatu do roku 2020, Warszawa, 2013 http://www.mos.gov.pl/g2/big/2013_10/becc4b984fb12cd415b855e2cb42f68a.pdf

Piotr Domański

Piotr Domański